Jaki ząbek, taki ząb

uśmiechnięty ząbek dziecka trzyma szczoteczkę do zębów

Białe „falbanki”, które przebijają dziąsełka półrocznego malca są powodem radości i dumy jego rodziców. Jeśli właściwie o nie zadbamy, w przyszłości zęby stałe też będą zdrowe i lśniące blaskiem.

Żywot mleczaków jest dość krótki. Zazwyczaj pojawiają się u półrocznego niemowlaka. A zaczynają wypadać ok. szóstego roku życia. Być może dlatego rodzice nie przywiązują do nich należytej wagi. Tymczasem aż 90 procent dzieci w Polsce ma próchnicę w ząbkach mlecznych, a to odbije się niekorzystnie na ich uzębieniu stałym. Te proporcje można odwrócić, pamiętając, że najważniejsze dla rozwoju zębów są: właściwa dieta matki w ciąży, higiena jamy ustnej dziecka i sposób jego odżywiania.

Mamine prezenty

Zawiązki ząbków powstają już około siódmego tygodnia życia płodowego. Aby zęby dziecka były mocne i zdrowe, przyszła mama powinna przyswajać 1200 mg wapnia na dobę, czyli wypijać równowartość około litra krowiego mleka (zawiera laktozę, fosfor i białko, które ułatwiają wchłanianie wapnia). Część tej dziennej dawki mleka można zastąpić, zjadając sardynki z puszki, twaróg, plaster żółtego sera czy sporą miskę zielonej sałaty. Warto także pamiętać o witaminie C zawartej w świeżych grejpfrutach, pomarańczach, truskawkach, pomidorach, a także witaminie A (jej źródło to zielone oraz żółte owoce i warzywa). W preparatach witaminowych polecanych kobietom w ciąży powinny być także niewielkie dawki fluoru oraz witaminy D (w małych ilościach występuje w maśle i olejach).

To, że zęby dziecka są słabe, jest często związane z chorobami, jakie matka przeszła w ciąży (np. różyczka). Nie bez znaczenia są też zażywane przez nią leki, np. antybiotyki z grupy tetracyklin.

Mocne wyjście

Im później nastąpi ząbkowanie, tym lepiej. Wyrzynające się zęby są wtedy dobrze zmineralizowane, czyli utwardzone i tym samym bardziej odporne na próchnice. Przebijanie się zęba przez dziąsło czasem trwa nawet dwa, trzy miesiące i bywa dla niemowlęcia bolesne. Maluch jest wtedy marudny, budzi się w nocy, może lekko gorączkować i stracić apetyt. Oznaką bólu jest pocieranie policzka lub pociąganie uszu. Malec poczuje ulgę, jeśli posmarujemy mu dziąsła żelem łagodzącym (np. Calgel, Dentinox-Gel, Bobodent). Na pewien czas pomaga też żucie gryzaków, wcześniej schłodzonych w lodówce.

Sojusz ze szczoteczką

Batalię o zdrowe ząbki należy toczyć już od pierwszych dni życia pociechy. Co najmniej dwa razy dziennie, a zwłaszcza wieczorem, trzeba usunąć z buzi malucha resztki mleka, które są doskonałą pożywkę dla bakterii. Można to zrobić jałowym wacikiem zanurzonym w herbatce z rumianku. Gazik nawijamy na palec wskazujący lub krótki patyczek i dokładnie przecieramy dziąsła. Unikajmy całowania maluszka w usta i karmienia go oblizaną przez dorosłego łyżeczką – możemy przenieść do jego buzi bakterie z jamy ustnej! Po uprzedniej konsultacji z pediatrą warto też podawać dziecku krople z fluorkiem sodu. Kurację tę powinno się rozpocząć przed okresem ząbkowania, by wyrzynające się zęby były bardziej odporne na próchnicę.

Gdy maluch ma już kilka ząbków, należy rozpocząć pierwsze próby samodzielnego mycia szczoteczką. Początkowo przed użyciem wyparzamy ją i zanurzamy w herbatce z rumiankiem. Gdy malec potrafi już pluć, możemy nakładać na nią odrobinę specjalnej pasty dla dzieci. Nawet jeśli dziecko potraktuje wszystkie te zabiegi jako pretekst do zabawy, nie warto się zniechęcać i odkładać mycia zębów na kolejny miesiąc. Z pomocą rodziców już dwuletnie dziecko potrafi w miarę dokładnie wyczyścić ząbki.

Ten fotel jest super!

Malec przyzwyczajony w porę do dentystycznego fotela nie będzie bać się wizyt w gabinecie. Najlepiej, by dziecko znalazło się pod opieką stomatologa dziecięcego, który będzie miał do niego odpowiednie podejście, dzięki czemu nie zrazi się na przyszłość. Z pierwszą wizytą do dentysty trzeba się wybrać pod koniec drugiego, a najpóźniej na początku trzeciego roku życia dziecka. Ostatnio zaleca się, by zrobić to tuż po pierwszych urodzinach malucha. Uda się wtedy wychwycić nawet niewielkie zmiany wskazujące na wady zgryzu i skorygować je bez aparatu ortodontycznego. Lekarz nauczy dziecko, jak czyścić ząbki i zaleci zabiegi profilaktyczne.

Ząbki można „lakierować”, czyli pokrywać co pół roku preparatem z fluorem. Natomiast, gdy tylko wyrżną się przedtrzonowce i zęby trzonowe, warto zastosować uszczelnianie bruzd, czyli tzw. lakowanie.

Przeczytaj też:
Zainteresowanie dzieci zdrowym jedzeniem

© Rodzice.net | Linki | Kontakt | rss kropka czerwona