Zachowanie nastolatków

roześmiane nastolatki Zachowania nastolatków, które zostaną tutaj omówione są charakterystyczne dla wczesnej fazy wieku dorastania. Chłopcy 14 - 15-letni, a dziewczynki już w wieku 12 - 13, czasem nawet 11 lat pragną przyśpieszyć nadejście okresu wchodzenia w samodzielne życie. "Chcę być dorosły, zachowywać się tak jak dorośli, decydować o sobie i swoich sprawach, pić kawę, piwo, palić papierosy, nikogo nie pytać o pozwolenie, późno wracać do domu, oglądać wszystkie filmy, wydawać pieniądze, na co mi się podoba" - oto streszczenie pragnień i marzeń dziewcząt i chłopców w pierwszej fazie wieku dorastania.

Przywileje dorosłych

Pragnienia nastolatków obejmują przede wszystkim przywileje, które młodzież wiąże z dorosłościa. Chciała by zacząć kożystać z nich jak najwcześniej. Często czyni to po kryjomu; w taki przecież sposób odbywa się palenie papierosów, rozpoczynane niekiedy w bardzo wczesnym wieku. W taki tez sposób odbywa się picie alkoholu.
Niektórych przywilejów dziewczęta i chłopcy domagają się jawnie, doprowadzając do scysji i konfliktów z rodzicami. "Czy muszę ubierać się tak, jak wymaga tego mama kierując się troską o moje zdrowie i względami praktycznymi? Czy muszę tłumaczyć się, gdzie, z kim i w jaki sposób spędzam niedzielne popołudnie? Sam wiem, czego potrzebuję, sam wiem, co co czynić należy, a czego nie. Jestem prawie dorosły, należą mi się przywileje związane z dojrzałością."

Niedostrzeganie ograniczeń

Z wielkim trudem dociera do świadomości młodzieży fakt, że większość przywilejów człowieka dorosłego ma charakter pozorny. Cóż z tego, że może dowolnie dysponować czasem, skoro musi go (dobrowolnie!) wypełnić pracą zawodową i obowiązkami domowymi? Cóż z tego, że dowolnie dysponuje zarobionymi pieniędzmi, skoro musi je wydać na opłacenie mieszkania, światła, gazu, na wyżywienie, ubranie, spłacanie rat, na zaspokojenie potrzeb rodziny. I z trudem wystarczy mu (albo i nie wystarczy) na własne przyjemności? A dorastające córki i synowie wzdychają. "Gdybyśmy to my mieli do dyspozycji pobory rodziców, co kilka dni chodzilibyśmy do kina..." Ograniczeń, którymi są obwarowane wszystkie rzekome przywileje dorosłych, młodzież najczęściej nie dostrzega. Nie zdaje sobie sprawy z licznych obowiązków obciążających rodziców, z ich odpowiedzialności za dzieci, z konieczności radzenia sobie w trudnych sytuacjach, rozwiązywania konfliktów.

Ostatnie lata dzieciństwa

"Chcę być dorosły" - dążenie to jest równoznaczne z pragnieniem posiadania przywilejów człowieka dorosłego. Obowiązki są zaledwie dostrzegane, ledwie uświadamiane. A rodzice? Rodzice 13-, 14-, 15-letnich córek i synów zdają sobie sprawę, że ich dzieci przeżywają ostatnie lata swojego dzieciństwa, że moment rozpoczęcia samodzielnego życia jest już bardzo blisko. Toteż pragną je do tego życia przygotować, a więc jak najwcześniej zapoznać z przyszłymi obowiązkami, wymagając samodzielnego załatwiania niektórych spraw, troszczenia się o stan swojego ubrania, przejęcia niektórych prac domowych, ponoszenia odpowiedzialności za swoje postępowanie, postawy pełnej rozsądku i rozwagi - godnej człowieka dorosłego.

Okres przejściowy

Dwie sprzeczne tendencje - dążenie rodziców do usamodzielnienia dzieci w zakresie obowiązków i pragnienie młodzieży, by jak najszybciej uzyskać przywileje związane z dorosłością - prowadzą do dyskusji, scysji, konfliktów.
- Rodzice sami nie wiedzą, jak nas traktować - skarżą się dorastające dziewczęta i chłopcy. - Jak trzeba coś zrobić, jesteśmy już duzi, a jak o czymś zadecydować albo obejrzeć film, to podobno jesteśmy za mali.
- On sam nie wie, czego chce - narzekają rodzice. - Raz udaje dorosłego, kiedy indziej zachowuje się tak dziecinnie...
Kto ma rację? I rodzice, i dzieci. Wiek dorastania jest bowiem okresem przejściowym, a przejściowość ta jest równoznaczna z nieokreślonością: już nie dziecko, a jeszcze nie dorosły. Od pragnienia "chcę być dorosły" do osiągnięcia rzeczywistej dojrzałości prowadzi droga długa i trudna. Równie trudna dla młodzieży, jak i dla rodziców. Zadaniem rodziców jest ułatwienie młodzieży przebycia tej drogi. Nie przez usuwanie wszystkich przeszkód i trudności, ale przez pomoc w ich coraz bardziej samodzielnym i odpowiedzialnym pokonywaniu, przez rozumienie problemów młodzieży i procesu jej dorastania, przez spokojne i poważne, i taktowne traktowanie jej pragnień i potrzeb, a także jej niecierpliwości w dążeniu do osiągnięcia statusu człowieka dorosłego. Przez wszystkie te potrzeby, pragnienia, dążenia swoiste dla wieku dorastania musi przejść każda dziewczyna, każdy chłopiec, tak jak w dzieciństwie przechodzili odrę i inne choroby wieku dziecięcego. Przy rozsądnej i wyrozumiałej postawie rodziców - ludzi dojrzałych, którzy też kiedyś byli dziećmi i, chociaż w innych czasach i innych warunkach, też dorastali i przezywali podobne kłopoty - pragnienie "chcę być dorosły" będzie się stopniowo urzeczywistniać w sposób wszechstronny i harmonijny, obejmujący zarówno obowiązki, jak przywileje, zarówno ciężary, jak przyjemności wieku dojrzałego.

© Rodzice.net | Linki | Kontakt | rss kropka czerwona