Dieta dziecka w szkole

dziecko je posilek

Nasze dzieci przebywają w szkole nawet do dziewięciu godzin dziennie. W tym czasie powinny zjeść przynajmniej jeden pełnowartościowy i odżywczy posiłek. Niestety większość z nich woli kupione w szkolnym sklepiku chipsy i batony niż obiady w stołówce. Wpływ grupy rówieśniczej na żywienie w szkole jest bardzo duży dlatego możemy usłyszeć od dziecka, że „kanapki są niemodne”. Zdarza się również, że uczniowie potajemnie wyrzucają kanapki do kosza lub nie jedzą w szkole żadnego posiłku.

Co powinien jeść uczeń?

Naukę w szkole można potraktować jak ciężką pracę, której wyniki zależą od formy intelektualnej i fizycznej, która z kolei wynika ze sposobu odżywania. Aby mózg właściwe pracował niezbędna jest glukoza, którą dostarczyć mogą pokarmy bogate w skrobię, takie jak chleb, kasza, ryż, ziemniaki i owoce. Najwięcej kalorii w ciągu dnia powinien dostarczać obiad. Optymalną porą na zjedzenie tego posiłku jest godzina 13 lub 14.
Uczniowie często jedzą posiłki zbyt tłuste i zbyt słodkie, które mają nadmierną gęstość energetyczną. Oznacza to, że w małej masie pożywienia znajduje się zbyt wiele kalorii. Tak dzieje się w przypadku słodyczy i słodzonych napojów. Kalorie dostarczone dziecku przez dwa czekoladowe batoniki są podobne do ilości kalorii dostarczonej przez dwudaniowy obiad z kompotem. Zarazem są to kalorie „puste” gdyż nie dostarczają organizmowi potrzebnych składników odżywczych. Niewłaściwe odżywianie może zatem obniżyć wyniki w nauce naszych dzieci i powodować otyłość. Nadmierną wagę obserwuje się obecnie u co piątego chłopca i co szóstej dziewczynki. 80% z nich pozostanie otyłymi w życiu dorosłym.

Posiłki w szkole

W przerwach międzylekcyjnych nasze dziecko musi zjeść posiłek. Ważne, aby jedzenie w szkole odbywało się w miarę możliwości regularnych porach. W innym przypadku ryzykujemy niedoborami składników odżywczych oraz zmniejszenia wydatku energetycznego organizmu w celu oszczędzania energii (wówczas organizm odkłada energię „na zapas”, co powoduje tycie).
Najzdrowiej jest jeść pięć posiłków dziennie, kiedy przerwy miedzy nimi nie są dłuższe niż 3 - 4 godziny. Dlatego też dzieci powinny jeść w szkole drugie śniadanie, które ma stanowić 5 – 10 % wartości energetycznej całodziennej racji pokarmu lub drugie śniadanie i obiad, stanowiący 30 – 35% wartości energetycznej. Jeśli dziecko przychodzi do szkoły na drugą zmianę obowiązkowo powinno zjeść w szkole obiad. Należy pamiętać, że zdrowe dziecko powinno jadać codziennie trzy ciepłe posiłki, to jest śniadanie, obiad i kolację.

Kto kształtuje zdrowe nawyki?

Nasze dzieci poznają w szkole zasady zdrowego żywienia w klasach początkowych. Starsi uczniowie będą również rozmawiać na ten temat na lekcjach biologii. Ważne jest, aby w kształtowaniu zdrowych nawyków żywieniowych rodzice, nauczyciele i władze szkolne działały wspólnie, np. w zakresie dostarczenia uczniom właściwej oferty żywieniowej lub kształtowania prozdrowotnych postaw. Rodzice, którzy wykupili obiady w stołówce nie mają pewności, że dziecko będzie pamiętać o posiłku. W tym zakresie również warto poprosić nauczycieli o pomoc.
Rodzice dodatkowo powinni przyjrzeć się jadłospisom ze stołówki szkolnej i wspólnie z władzami szkoły dążyć do tego aby podawano w niej wartościowe odżywcze i zdrowe posiłki. Warto rozmawiać o tych sprawach na zebraniach rodziców, gdyż atrakcyjna stołówka szkolna może odwrócić uwagę dzieci od niezdrowego jedzenia. Obiady w stołówce szkolnej powinny zawierać produkty zbożowe (np. kaszę gryczaną, brązowy ryż, razowe makarony), co najmniej dwie porcje warzyw i produkty białkowe w drugim daniu (np. chude mięso, ryby morskie). Rada Rodziców może mieć wpływ na produkty sprzedawane w sklepikach szkolnych. Należy dążyć do tego, aby zdrowe i wartościowe produkty były tanie i atrakcyjne dla uczniów.

Mamo, w szkole wszyscy jedzą chipsy!

O zdrowym żywieniu należy z dzieckiem rozmawiać. Na pewno nie wszyscy jego szkolni koledzy odżywiają się niezdrowo. Może nasze dziecko nie wie jak bardzo jest to ważne dla jego zdrowia lub nie wie, kogo warto naśladować. Zdaniem dr Marzeny Jeżewskiej-Zychowicz, eksperta Fundacji Banku Ochrony Środowiska, na co dzień związanego ze Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego, rodzice nie dając dziecku pieniędzy na zakupy w sklepiku szkolnym postępują niewłaściwie. Nasze dziecko chce zachowywać się tak samo jak jego koleżanki i koledzy, którzy robią zakupy w szkolnym sklepiku. Zabronienie uczestnictwa w zachowaniach wspólnych dla rówieśników może spowodować, że dziecko poczuje się inne lub gorsze. Zatem nie sam fakt zakupów wymaga interwencji tylko to, co jest ich przedmiotem. W szkolnych sklepikach dzieci mogą kupić inne produkty niż batony, chipsy i czekoladki. Szansa na korzystny dla zdrowia wybór jest większa jeśli dziecko wie, dlaczego te produkty są niedobre dla jego zdrowia.
to śmieci tuczą dzieci

Aleksandra Kiełczewska

Aleksandra Kiełczewska jest pracownikiem Fundacji Banku Ochrony Środowiska, która wśród swoich działań misyjnych posiada promocję zdrowego odżywania i aktywnego trybu życia. Fundacja BOŚ chce wprowadzić do programu nauczania polskich szkół podstawowe elementy edukacji żywieniowej i promującej aktywność fizyczną, m.in. plansze z piramidą zdrowego żywienia. Patronat nad akcją objęło Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Zdrowia oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki.
Dodatkowe informacje dotyczące zdrowego odżywania dzieci można znaleźć na stronie www.aktywniepozdrowie.pl

© Rodzice.net | Linki | Kontakt | rss kropka czerwona