Koncert

Przedstawiam Wam, Drodzy czytelnicy,
mego przyjaciela - dyrygenta.
Kocha się on w nutach i muzyce,
i w instrumentach.

Jest chudy, wysoki jak słonecznik,
co wyrasta nad kwiaty,
ale w ręce ma czarodziejską pałeczkę,
zaklęty patyk.

Na koniuszek tej cienkiej pałeczki
patrzą muzykusy -
lecą nuty, półnuty, lecą ósemeczki...
Słuchajcie, kto ma uszy.

Tu na skrzypcach smykami dylu-dylu,
tam - na kontrabasach.
Ten gruby - trutututu! - dmie w trąbkę otyłą,
krętą jak kiełbasa.

Tamten - łupu-cupu! - wali w kotły
po napiętej skórze,
ten znów dmucha w puzon złoty,
aż oczy przymrużył.

Przedstawiam Wam, Moi Czytelnicy,
muzykantów i instrumenty.
Orkiestra wróciła z objazdu z zagranicy
z przyjacielem moim – dyrygentem.

Skrzypce

Skrzyneczka z drewna.
Cóż w niej tak śpiewa?
Smyczek po strunie
jak górski strumień.
To od nas biorą
pogodną porą
lekcje muzyki
pasikoniki.

Fagot

Na moim fagocie
- słuchajcie! - sto pociech!
Wielka, gruba rura,
a gdacze jak kura:
- Ko, ko, ko, ko!

Zabawna muzyka:
lew, co fajkę pyka,
albo lew, gdy chrapie,
śpiąc z uchem na łapie:
- Rrrrrrrrr...

Wiolonczela

Zanuciła, zaśpiewała wiolonczela
jak szum rzeki, jak miód złoty, jak lot trzmiela.
Teraz płynę jakby rzeką, jakby łódką,
jakby wiatrem, jakby nocą, że aż smutno.

Flet

Flet w orkiestrze jest wilgą,
do ust czule mi przylgnął -
gwiżdże miękko i śpiewnie.
Co tam siedzi w tym drewnie?

Czarne źródło muzyki,
srebrne klapki, guziki.
A czy wiecie? Czy wiecie?
Księżyc grywa na flecie.

Puzon

Puzon! Puzon! Długa trąba,
co się kurczy i rozciąga.
Głos mój dźwięczny jak zwycięstwo,
skrzypiec ostre przeciwieństwo.
Puzon! Puzon! Tru-tu-tu-tu! -
metaliczną trąbi nutą.
Pomyśl – marsz bez moich tonów!
Nie ma marszów bez puzonów!

Już dyrygent zastukał w pulpit.
Gotowe muzyki żagle.
Każdy grajek zaczaił się, skupił.
Cisza. I potem, nagle...

Popłynęła muzyka jak okręt swobodnie,
jak białe obłoki -
zaszumiała jak gałęzie od deszczu mokre,
jak wiatr szeroki.

To jest, proszę Was, Drodzy Czytelnicy,
wprost nadzwyczajny koncert.
Odbywa się on tu, na tej stronicy,
a może u Was w domu,
a może w mysiej norce.

Autorem Koncert jest Jerzy Kierst. A tutaj znajdziesz więcej bajek do czytania.


© Rodzice.net | Linki | Kontakt | rss kropka czerwona