Rodzicielski autorytet – Ja go zdobyć i utrzymać?

rodzice, czyli mama i tata oraz ich dziecko

Niektórym się wydaje, że gdy rodzi im się dziecko, automatycznie są dla niego autorytetem. Tymczasem trzeba do tego dorosnąć, potem pogodzić się, że na pewien czas go utracą, by ponownie go odzyskać.

Wyrocznią są rodzice

Dla czterolatka rodzice stanowią najwyższy autorytet. W zabawach z rówieśnikami maluchy dość często będą się powoływały na to, co powiedziała mama, co zrobił tata, co myślą rodzice na dany temat...

Bardzo to miły czas dla rodziców. Cieszmy się więc autorytetem, jaki mamy, ale pamiętajmy, że nie będzie tak zawsze. Pięciolatek wciąż będzie nas cenił, ale trochę inaczej. Będzie wymyślał różne historie, aby jego tata i mama byli jeszcze ładniejsi, mądrzejsi, wspanialsi, np. „Moja mama usmażyła tak wielkiego omleta, że nie mieścił się na stole.” lub „Tata wczoraj podniósł i przestawił stojący pod naszym domem samochód, żeby móc zaparkować nasz”. Pięciolatkowi wydaje się, że tylko wyolbrzymiając, może dodać rodzicom prawdziwej wielkości, ważności i wyjątkowości. Pozwólmy mu pofantazjować, nie ośmieszajmy go i nie zawstydzajmy. Jeśli jednak zbyt często ucieka w świat fantazji, czasami sprowadźmy go delikatnie na ziemię, choćby słowami: „Miło tak sobie pożartować, prawda?” Jest to potrzebne, aby dziecko w przyszłości nie miało skłonności do kłamstw.

Matka spada z piedestału

Nie upłynie więcej niż rok, a nagle nasz autorytet utraci na swojej ważności. Szósty rok życia to czas dużej chwiejności emocjonalnej dziecka. Odbija się to na rodzicielskim autorytecie. Syn lub córka zaczynają rywalizować, szczególnie z matką. To ona jakby bardziej traci autorytet. Dziecko potrafi być bardzo niegrzeczne, czasami mówić przykre słowa,choć wcale to nie oznacza, że tak myśli. Ono tylko wyładowuje w ten sposób swoje emocje. Dlatego obawy o szybką utratę autorytetu nie są uzasadnione. Ale warto unikać otwartej wojny z dzieckiem, choć nie ustępować wówczas, gdy pociecha przesadza. Konsekwencja w postępowaniu nie gwarantuje doraźnych sukcesów, ale z pewnością przyniesie je w przyszłości. Zwłaszcza że maluch już niedługo pójdzie do szkoły, a więc będzie zmuszony podporządkować się kolejnym autorytetom.

Najważniejsza jest nauczycielka

Podjęcie szkolnej nauki to ważny moment w życiu dziecka. Zarówno rodzice, jak i syn czy córka marzą o tym, by odnieść tam sukces. Pierwszą osobą, która dziecko poznaje, jest „moja pani”, czyli nauczycielka. To ona zaczyna być ważna. Rodzice nie powinni obawiać się wówczas o własny autorytet czy być zazdrośni o sympatię, którą pociecha obdarza wychowawczynię. Powinni dzielić z dzieckiem radość, bo ten pierwszy nauczycielski autorytet na długo pozostanie w jego pamięci.
Ono tylko na chwilę zapomniało, że mama jest ważna, ale wkrótce przypomni sobie o tym – gdy skończy osiem lat. Będzie wtedy bardziej potrzebowało bliskości fizycznej z matką, niż szukało z nią porozumienia.

Okazujmy więc dzieciom, że je kochamy, przytulajmy je i całujmy. Wkrótce dziecko zejdzie z naszych kolan. Ważniejszy zacznie być dla niego kolega z klasy lub podwórka.

Przeczytaj też:
Co zrobić, aby być dobrymi rodzicami?

© Rodzice.net | Linki | Kontakt | rss kropka czerwona