Wiek przedszkolny to okres wdrażania dziecka do pewnej dyscypliny oraz pełnienia stałych obowiązków ( na miarę jego możliwości). Należy pamiętać, że metody, jakie stosują rodzice, nie mogą przypominać „wojskowej musztry”. Przestrzeganie uregulowanego trybu życia (spanie, posiłki) we wcześniejszym okresie będzie procentować teraz poczuciem dziecka, że tak właśnie ma być i po części samo będzie pilnować ustalonego rytmu. Oprócz tego wskazywanie dziecku korzyści, jakie może dawać np. utrzymanie porządku i czystości, jest o wiele lepsze od bezmyślnego przymusu. Na przykład, jeśli dziecko nie może znaleźć ulubionej zabawki, zamiast mówić „ty jesteś strasznym bałaganiarzem” można wskazać mu związek przyczynowy pomiędzy bałaganem, który zrobił a koniecznością szukania zagubionej zabawki i niemożnością rozpoczęcia zabawy. Podobnie jak ład, potrzebny jest też dziecku ruch, spontaniczność, poznawanie otaczającego świata, różnorodne zabawy. Wychowując trzeba więc zapewnić malcowi możliwość realizacji wyżej wymienionych potrzeb. Pytania dziecka (a zadaje ich ogromną liczbę) muszą koniecznie znaleźć rzetelną odpowiedź, dostosowaną do jego możliwości intelektualnych, nawet te, które wydają się zaskakujące lub dziwne.
Zwracając się w jakiejkolwiek sprawie do dziecka pamiętajmy, że jest to człowiek, któremu należy się szacunek i zastanówmy się, czy my sami bylibyśmy zadowoleni, gdyby zwracano się do nas w takiej formie. Dziecko, podobnie jak większość dorosłych, nie lubi rozkazów, ordynarnego, szorstkiego tonu, naśmiewania. Pragnie troski, zachęty i pochwały. Im więcej zatem wymagamy, tym więcej musimy z siebie dać! Ta równowaga jest jednym z elementarnych wymagań wychowawczych.
